Ten facet lubi mnie, ale nie wiem, czy go lubię

Jeden z tematów który kompletnie jest dla mnie nie zrozumiały i nie chodzi tu o dyscypliny czy zasady gry. Zawsze drugi facet musi lepiej znać zasady, a siedząc z piwem przed telewizorem, narzeka jak to drużyna którą lubi, nie potrafi grać i jest bandą „złamasów”. Najlepsze jest przebywanie z osobami mającymi obsesje na punkcie ... Obraził się nie wiadomo na co, na wyimaginowany przez siebie powód. Kiedyś w takiej sytuacji próbowałam go udobruchać, płakałam, prosiłam, obwiniałam się, przepraszałam choć nie wiedziałam za co. Ale może on już nie chce być ze mną, może nie powinnam go do tego zmuszać. Wydaje mi się, że ma chorą psychikę, te zachowania ... Czesc.to co napisalas pozwoli mi przypuszczac,ze facet jest w nalogu i to dosc [poprzadnie.Swiadczy o tym chocaiazby fakt,ze twoj watek jest krotki,tresciwy i ten 'alkohol'zbyt czesto sie przewija.Poza tym ,nawet niektorzy nalogowcy nie siadaja za kolkiem po kieliszku-a on to robi.Albo jest juz tak mocno w nalogu,ze nie panuje,albo jest po prostu glupkiem.A na koniec mam taka refleksje,ze ... Nie chciałem go zaprosić, ponieważ nie byłem pewien, czy mnie lubi. Nigdy nie byłem tym, który zrobiłby pierwszy krok. Moje ego było zbyt duże, by odrzucić go facet, nie mówiąc już o nieśmiałym facecie, który nie miał cojones, by nawet ze mną porozmawiać. Pewnego dnia, kiedy siedziałem z nim i raczej rozmownym facetem na ... Droga czytelniczko, otóż pomimo mojej alfoomegawości, geniuszu i wbijającego w fotel doświadczenia, do dziś mam problemy z jednoznacznym stwierdzeniem, że facet na mnie leci. Co prawda nigdy się jeszcze nie pomyliłam, ale tak lubię czuć w tej sprawie niepewność, że zawzięcie ją w sobie pielęgnuję. Ale wiem też, że inny facet wkurzałby mnie dokładnie tak samo. Ale nie miałby tego, co ma P. I tu mnie ma. To nie jest moja druga połówka, ale zdecydowanie pasuje do mnie jak bułka do flaków. A z tą bułką do flaków chodzi o to, żeby wszystko lepiej smakowało. Żeby było w życiu dobrze. Żeby nie bać się gorszych dni czy ... Zawsze go rozumiałam. Ale tym razem nie wiem, po co on ciągle się mnie pyta, czy go lubię, chociaż zawsze mu odpowiadam, że BARDZO go lubię i że jest moim najlepszym przyjacielem. Skoro mu mówię, to czego on jeszcze chce? Trochę mnie to irytuje. Nudzi mnie ciągle jedno i to samo pytanie.

Uszatestreszczenia [21*-29.02.2020]

2020.03.01 14:14 Urtah_bebg Uszatestreszczenia [21*-29.02.2020]

Itam itam sejsony #uszatestreszczenia czyli porcja nimformacji dla was wizowie i fani tego typu. Steszczenia z [21*-29.02.2020]. Trochu poszedłem do tyłu nie do przodu i nie ogarnąłem, że były jeszcze jakieś gnioty z 21.02 na kanale uszoka (akat głównie śledzę PZH i jakoś mi sie ominęło tego typu). No cusz, udało mi się zamknąć luty, ale powiem szczerze, że przytłoczył mnie ilością gniotów uszok strasznie benc
Seksja TLDR na końcu.
[21.02.2020]
  1. Rymuje bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=9R9OsRlvhko
- rymy w trakcie kręcenia łyżką w zupie
- frystal o pomidorowej z ryżem
- frystal beztlenowo płaczący o zgłaszaniu kanałów
- frystal, że kanał kwynto zgłosił i poleciał
**3.5/6 harnasi** Akat im mniej tlenu tym większa ocena benc
  1. Po obiedzie bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=wSkW2NglWTg
- nowy widok gniota na zmywającego uszoka
- kolejne mitomanie, że był w firmie i czeka na telefon od brygadzistki, żeby powiezieć jej jaki ma rozmiar butów, ubrań inerzeszy
- praca przesunięta na wtorek bu ha ha
- sprawie tego, że musi być umowa + zaproszenie do lajk (gniot zagłuszany trzaskiem mytych garów)
- sektor, że nie zawsze ma czas
- sprawie, że się wyciszył i zlewa hejty totanie
- klimatolog bakteriolog uszolog
- tajge woli iść do pracy niż siedzieć na zwolnieniu lekarskim (xD)
- pytasie się czemu zmienił pracę – zmienił, bo popłostu się zwolnił
- stary prasodawca oszukiwał na wypłatach (bu ha ha ostatnio mówił, że przez to, że ciągle przychozi za kogoś benc))
- sektor o nieczystych zagrywkach prezesów
- zmyślona historia, że dostawał coraz mniejszą wypłatę i o tym, że walczy o swoje
- tajge notuje sobie ile gozin pije w rowie yyy prasuje i ile mu się należy (0 zł benc)
- podbierają na początku mało, a potem więcej i wychozisie goli i besoli ałaśnie
- tajge nie jes gamoń
**3/6 harnasi** ogurat lubię mitomańskie hsitorie uszoka sprawie pracy, ale gniot za długi
[22.02.2020]
  1. Dziękuję fani bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=7XDsq9i9cgM
- sektor dzięki + frystal o dzięki
- tajge nie czyta z kartki tylko z pamięci bu ha ha
- frystal typu straszne pitolenie
- zasapany uszok sprawie starania się
- frystal o pashalpiwi
- akat brygadzistka nie zadzwoniła sprawie ciuchów roboczych
- będzie niespodzianka na wiosnę, ale nie powie
- niewiadomo kiedy zlot finów, bo jes po chorobie – może kwiecień maj xD
- ofisjalnie nie ma żadnych paczek wysyłania, tylko wrzeszywistości można mu dać jawnie
- meteorologia o zimie i bąkach yyy pąkach
**3/6 harnasi** dużo frystali typu machanie łapami i bieżące sprawy
  1. Jakie zupy robicie w domu bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=6fErIANsofs
- pokaz zupa pomiooooooroooo z ryyyżem
- musi sie zrobić wywar, a nie jak młodzież zupki kińskie z khy Radomia ałaśnie
- ogunie 18 minut krencenia łychą w cienkiej zupie
- spominki, że kiedyś nie było zupek kińskich inerzeszy
- a jakie wy lubisie zupy? Bo tajge jeszcze owocową i ogórkową bebg
- oj chyba zmęszony lekko przed obiadem, pokaz pucharu meble inerzeszy
- zołądki siadją przez zupki z papierka
- chcecie spróbować? Mmm tajge od rana robił wywar (chyba na kostce rosołowej bu ha ha)
- poradnik sprawie gotowania ryżu
- tajge powinien zostać kucharzem a nie ala hydraulikiem sanitarnym
- naprawa komputerów inerzeszy to jego hobby i ninteresowanie
- jaka jes w was tradycja zup? Anołaśnie
- tajge jako faset lubi robić rzeszy w kuchni – np pisie harnasia yyyy gotować znaczy się
- sprawie banów na papeżu i kanale
**3/6 haranasi** jeszcze gniota z kręcenia zupy z takiej perspektywy nie było benc
  1. Zapraszam na kanał i na fanpage bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=d1Lc9xEN9bg
- pokaz ponowny fan peżu i kanału na wypierdzianym netbuku
- nimformasja ilu lajkuje a ilu obserwuje + podziękowania i starania
- sprawie bycia na bieżonco
- pitolenie, że nie słuchacie uszoka i dużo tracicie bez pozytywnego myślenia bla bla
- nie zawsze ma czas wrzucać uwieszcie to, macie co oglondać nie ściemniajcie
**2/6 harnasi** nuda nimformacyjna
  1. Słyszałem w tej sprawie bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=ubPbmQ3kqJY
- jak wyglądam tego typu? Benc? Tajge nie lubi dugich włosów od tego zaczońć
- wyglonda jako menszczyzna
- akat jak wczoraj jak wrasał z firmy to był przy schodniej i migiem im izie kostka migiem
- kiedyśnie było im tak śmieszno yyy śpieszno, ale teraz nowy właściciel
-ponad połowa lzi się stamtąd wyprowadziła według informacji melona
- pitolenie o nowym właśiccielu prywaciarzu i przyspieszeniu robót
- melin analityczny pierdoli, że zamykane są ciągle ulice i zanim zostaną wyremontowane to zamyka się kolejne
- na schodniej można było dostać wciry
- akat wczoraj jak przechodził lokatorzy mieli zebranie z właścicielem awłaśnie (xD)
- po co weszliśmy do uni?! Po to żeby dotacje dostawać, a później oddać?
- ekonomiczny goblin odpalony sprawie unii poste wizowie i fani
- wszystko izie w górę, bo oddajemy pieniondze unii ło baben ale pierdolenie
- dlaczego pensje nie idą w górę?
**4.5/6 harnasi** po pierwsze pensje nie idą w górę, bo trzeba pracować, żeby mieć pensję XD adwa gniot fajny, mitomania o wschodniej, odpalenie ekonomeliczne tego typu benc
  1. Dobranoc wszystkim bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=TyRAgHS43fs
- tajge idzie spać, bo jes zmęszony zamówieniami
- życzy dobrej zabawy melanżu, bo potem będzie sucho
- uważajsie,żeby nie wpaść pod samochód po melanżu
- nie jedźcie po pijaku, bo może być śmieteny wypadek
**3.5/6 harnasi** oguni daje w miarę wysoką ocenę, bo to pierwszy gniot, w którym tajge powiedział coś mądrego. Nie wsiadajcie za kółko po pijaku benc
[23.02.2020]
  1. Gniotostrym #1 -> https://www.youtube.com/watch?v=wvn-M0PIQw0
- szeptogniot kuchennny typu lejąca woda z kranu
- ostatni dzień na pozdro, ziś niedziela, więc nie wie jak będziecie zamawiali (przelewy ekspresowe benc)
- wszystkoodwaszależności czy przedłuży
- tajge jes zdrowy i silny i może robicie pozdrowienia żyszenia
**2/6 harnasi** szkoda, że nie starcza mu zdrowia na prawdziwą pracę bebg
  1. Poradnik o komputerach bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=5e0s41lowuE
- lekko zmęszony daje wam poradnik sprawie komputerów
- szkoła minimanie uczy, uczy żysie i prasa
- dryk mu zaskoczył na komputery akat
- stara historia o nauczycieli nimformatyki ze szkoły
- tajge jes samymłukiem, uczy się na błędach i ma pojęcie względne
- podstawy czeba mieć w jednym palcu sprawie czyszczenie w środku
- części ze starego kompa nie ma, bo wyrzucił (do blomardu poszły za 3 zł bu ha ha)
- ziew wizowie zwłąszcza,że poradnik bez części na sucho
- srata tata różne gniazda procesora, nuszki inerzeszy
- sprawie pasty półgęstej półpłynnej
- sztukom jest założenie radiatora (radiator intal) żeby zrobił '*'pstryk\*
- kostka ram pamięci awizisie z picyłuszkiem, gdzie czeba wsunąć XD
- karta pamięci, kable, spacja
- mateu nie będzie wam tłumaczył jak podpiąć kabel od zasilania do prondu ałaśnie
- to jes podstawa znania się, po co wydawać na nimformatyka?
**2.5/6 harnasi** ogunie ile można słuchać o komputerach od uszoka? Anołaśnie... plusem są tylko różne przejęzycznie inerzeszy
  1. Poradnik jak się czyści komputer bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=kSSK0X5If_s
- drugi poradnik polegający na czyszczeniu komputera
- musi być czystko, żeby czyścić, więc nie zrobicie tego na melinie benc
- czeba mieć sprężone powetrze lub pendzelek o cienkim włosiu nie grubym a łaśnie
- generalnie prawie to samo co w ostatnim gniocie tylko czeba czyścić przy okazji wyjmowania sprzętu
- czeba wydmuchać zasilacz bo on wcionga brud + zmyślona historia, że znajomy czy lata nie czyścił
- co najmniej co puł roku czyszczycz
- nie wono obudowy ściągać nie nie
- mitomańska historia jak kumpel spalił komputer
**1.5/6 harnasi** nuda, nie włączać
  1. Gniotostrym #2 -> https://www.youtube.com/watch?v=5VS0Fl7rSZk
- obiad tego typu, szeptogniot kuchenny
- tradycyjny frystal o niczym typu iść do przodu nie do tyłu
- frystale o tym, że słabo idą wam pozdrowienia i o subach
- pytasie ise sprawie pomidorówki, jes ale teraz co innego bendzie
- wszystkoodwaszależności czy będą kolejne bonusy sprawie pozdro
- wystarczy być na bieżonco
- wieczorem bendzie nimformasja czy przedłuży
**2/6 harnasi** pozdro pozdro pozdro
  1. Niespodzianka dla fanów bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=smRvEpuhulk
- kolejny frystal o byciu górą i sytuacji ogunej typu suby, podziękowania poradniki
- w 2:30 przestaje dochodzić tlen do mózgu znanego udzkiego rapera
- zróbcie hałas wizowie, bo zaraz się uszok udusi XD
- frystal pytający o wasz obiad
- znany jutuber was podkłada
**4/6 harnasi** jak ktoś ma ochotę na frystal uszoka to warto posłuchać XD
  1. Gniotostrym #3 -> https://www.youtube.com/watch?v=3eVZy1LR7DA
- jak wam mija dzień wieczorny? Zimno bo cimno ałaśnie
- melin klymatolog
- wiosnom będzie troszkę o samochodach pokazanie, bo tajge nie ma kiedy, bo wieje wiatr mosny XD
- czy chcecie przełużenie pozdrowienia? Tajge jes w kropce na ten temat
- przedłuży pod jednym warunkiem, warunek poznacie wkurtce
**2.5/6 harnasi** oprócz tłumaczenia czemu o samochodach wiosną nic ciekawego
  1. Gniotostrym #4 -> https://www.youtube.com/watch?v=tXEmUBrHEQY
- lekko zmęszony ma jedno pytanie do zadania
- lubi taką fryzurę pasującą do postury inerzeszy
- chcecie przedłużenia na zamówienia pozdrowienia żyszenia czy ma zamykać? Pyta bo nie jes chamem
- odpowiadajcie na czacie wizowie i fani
- tajge na palcach liczy głosy wizów, pote mzmienia na wysyłanie serduszek i łapek w górę
- odziwo XD zostało przedłużone, pod warunkiem, że subujecie i wysyłacie znajomym
- przedłużenie na 3 tygodnie ... ło baben...
- sprawie starania się, rozpędzajcie tą lokomotywę + frystal o tym
- tajge chce, żebyście pokazali jaja ło baben
**2/6 harnasi** 3 tygodnie pozdrowień, to ja już wiem czemu nie nadążam za gniotami uszoka
  1. Gniotostrym #5 -> https://www.youtube.com/watch?v=xZPpbuOXzQY
- już podmęszony tego typu i izie zaraz spać
- dobranoc dla was fani
- miłych snów, ale bez cyrków w łuszku
- pitolenie ogune, że się stara
**2/6 harnasi** gunwogniot, ale podmęszony
  1. Dobranoc bęc fani -> https://www.youtube.com/watch?v=EMER1JX0sXo
- pitolenie powtórkowe z ostatniego gniota
- kanałbędzie mieszany będą inetematy poruszające inetematy
- bieżono benc
**1.5/6 harnasi**
[24.02.2020]
  1. Gniotostrym #1 -> https://www.youtube.com/watch?v=uwtvmsDeoLA
- wiatrowy melon sprawie wiatru
- wczoraj udało wam się wytargowaćpozdrowienia na czy tygodnie
- mateu czeka na telefon kiedy ma iść do prasy
- tajge woli prasować niż siedzieć na dupie i nic nie robić XD
- opowiadanie o pozdro i o tym jak się wyrabia
**2.5/6 harnasi** uszaty kłamca
  1. Sami się wracacie bęc fani -> https://www.youtube.com/watch?v=sQibrrfXFo8
- negatywne komentarze tajge usuwa totanie
- nie da się shakowaćpyty gównej non stop się wkrencacie od roku dwatysioncedwunastego roku, tajge wszedł w waszą psychikę
- mateu ukrywa słowa między słowami wizisie
- goblyn zabłysł do ziś takim sztosem gupim zachowaniem nieświadomym
- żebyście subowali i dzwoneczek klykly
- pitolenie o banach dożywotnich i pozywytnym myśleniu
**2.5/6 harnasi** mateu się okłamuje, że kogoś wkręcił i ukrywa przekaz w swoim mieleniu paszczą ło baben XD
  1. Poradnik instalcji Windowsa bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=5ev9QggRsdY
- poradnik o lekko zmęszonego melona sprawie łyndołsa system operasyjny podczas golenia
- podstawą zgranie jes fylmów z dysku na pamięć zewnętrznom od tego zacząć
- sterowniki cipset, sydyrom, bios to to ziew inerzeszy
- pitolenie o partycjach, formatowanie vat32, nfz (XD)
- pitolenei o telefonie, żeby aktywować łyndołsa
- sterowniki karty graficzne jcipsetu, diwers do grania w gry
- ben benc
**2/6 harnasi** nie ma to jak poradnik na sucho uszoka z łazienki podczas golenia się tępą maszynką
  1. Gniotostrym #2 -> https://www.youtube.com/watch?v=AerJWu15ngA
- zmęszony wraca z rowu yyy z firmy, bo musiał coś podpisać
- jutro zaczyna pracę w nowej prasy
- sprawie pozdro, udało wam się czy tygodnie jeszcze wykrencić
- wczoraj się dobijaliście i mateu jednym ruchem wszystko ogarnął
- powinniście mateu całować po renkach (dwuch lewych bu ha ha) za jego starania
**3/6 harnasi** łaska mateu jest wielka i ratuje świat swoimi pozdrowieniami
[25.02.2020]
  1. Gniostorym #1 -> https://www.youtube.com/watch?v=hybexaAHSg8
- gniot kuchenny
- sprawie pozdro zaległych
- zisiaj do roboty na wudziestą drugą, musi o dziewietnastej wyjechać, żeby zdążyć (xD)
**1.5/6 harnasi** szkoda na niego słów
  1. Gniotostrym #2 -> https://www.youtube.com/watch?v=iXE2fcaYaIo
- szeptogniot
- na noc do roboty
- sprawie pozdro, nowy regulamin – zamówienia tylko do dziewietnastej
- po dziewietnastej zamówienia nieczynne, bo w prasy nie można robić
- w prasy jednak będzie miał zamówienia na podglądzie
- jak bardzo chcecie to z czech złotych na pieńć złotych może przerzucić
- jusz i tak najpierw z pieńciu na czy zrzucił. Wizisie? Ma dobre serce mateu
**2/6 harnasi** pozdrowieniowe zapalenie uszu
  1. Gniotostrym #3 -> https://www.youtube.com/watch?v=-am4LTjS7yw
- meteorologia
- tajge izie do firmy jeszcze jeden papier podpisać bu ha ha
- sprawie pozdro, sprawie skrynu
- akat awria ałtobusu i izie z buta ;)
- ale wam się udało wytargować wczoraj, fartło się wam na te czy tygodnie
- klymatolog melyn + nie dziwi się, że w chinach jest wirus
- tajge wyzdrowiał, bo musiał wyzdrowić, bo do prasy
- ostatni raz jak był chory to jak jan paweł drugi zmarł XD
- kanapki do prasy przygotowane
- według tajge jes frajda w prasy na basenie, bo jes ciepło w dupę (nie wiem nie wiem nic nie wiem na tyn temat)
- na basenie jes "biała dama" i jes to w slangu ekipy sprzontającej uszoka sauna
- lepsza taka praca niż żadna (czy aby na pewno Mateu? XD)
- kto jes mienczak jest chuj nie facet
- pitolenie o pozdro
**3/6 harnasi** mitomania sprawie pracy, a tak naprawdę idzie wiadomo gdzie
  1. Gniotostrym #4 -> https://www.youtube.com/watch?v=mop4JAcgVuk
- gniot przerywający
- o pozdro
- kanapki zrobione, ubrania robocze spakowane żyś nie umierać
**1.5/6 harnasi** gniot o niczym, bo przerywa na melinie
  1. Przekaz dla wszystkich bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=JSQlhp6xJ4s
- sektor dzięki + frystal o.. w sumie nie wiem o czym, bo to czyste pitolenie o wszystkim benc!
- frystal o uczeniu się angielskiego, żeby wiedzieć co to znaczy euck bael zap
- znany jutuber wyprurwa wam flaki od środka
-
**3/6 harnasi** gniot frykstalowy przed pracą
  1. Gniotostrym #5 -> https://www.youtube.com/watch?v=mxOEumOa4O0
- o, mateu jusz po wizycie u harnasia tego typu
- jes nimformasja, barzo fana dla was
- ziś jest w domu, bo nie ma człowieka, kóry będzie prowadził go po terenie i idzie dopiero jutro XD
- nagminnie zamawiajcie
- od rana przyszykowany, ale cusz
- wykąpał się inerzeszy XD
**5/6 harnasi** takiej wymówki nie było jeszcze xD ktoś mu musi pokazać jak się sprząta teren bu ha ha ha ha ah benc
[26.02.2020]
  1. Gniotostrym #1 -> https://www.youtube.com/watch?v=RnTv8xxeOKI
- sprawie pozdro
- wczoraj było zamieszanie, a ziś nomanie do prasy
- dziś pokażą mu na obiekcie jak pracować bu ha ha
- tłumaczenie wczorajszego zamieszania
- on nie będzie was oszukiwałwizowie i fani
- pitolenie o podstawie skryna
**3/6 harnasi** ah ten kłamczuszek uszatek
  1. niespodzianka bęc fani -> https://www.youtube.com/watch?v=_IdaLow9AJg
- akat tajge idzie jaracza na schodnią zobaczyś rzeszy inerzeszy
- wizisie, robota izie pełną perą
- pokaz sklepu typu ruina
- tajge chodzi sobie po ruinie i szuka co można wziąć na złom
- mateu podniecił się na widok drabiny na schodniej
- pokaz eleganckiego mieszkania na wschodniej 56 mieszkania 41 a nie melina
- pokaz znanej anteresoli
- płacili szejset złotych na danski(?) chuj
- pokaz kabli podpiętych ala na lewo
- mateu z łezką w oku spomina lata spędzone na schodniej mmm
- mimo strachu tajge wpierdzilił się na zniszczoną antresolę i robi pokaz boljera xD
**5/6 harnasi** - fany gniot typu pokazującego schodnią przed burzeniem/remontem
[27.02.2020]
  1. Gniotostrym #1 -> https://www.youtube.com/watch?v=hK80nATkIu0
- szeptogniot totany, tajge dopiero wstał z "nocki"
- sprawie pozdro
-
- sprawie wczoraj, tajge miał szczęście, bo byli tam jacyś robotnicy
- mateu dziwi się, że jeszcze boljer tam był, bo on to by na pewno wziął bu ha ha
- akat dziś w grafiku wolne XD
**2.5/6 harnasi** wolne po pierwszym dniu "pracy" mmtojito
  1. Gniotostrym #2 -> https://www.youtube.com/watch?v=bJpzEQcdaok
- gniot spacerowy
- meteorologia + sprawie pozdro
**1/6 harnasi** omijać jak zimnego harnasia
  1. Gniotostrym #3 -> https://www.youtube.com/watch?v=1uQGZyPRHdA
- sprawie pozdro
- sprawie autobusów u nas w polsce – chujnia ogunie
- zamawiajcie ile wlezie
- melin opowiada, że jak wejdą samochody elektryczne to będziemy dużo bulić za prond i wszystko pójdzie do góry (?) + jakieś pomknięcie o rządzie
**2/6 harnasi** kolejny nudny gniot o pozdro i skrynie przelewu + jakieś meliniarskie pitolenie sam chyba mateu nie wie o czym
  1. Gniotostrym #4 -> https://www.youtube.com/watch?v=fBAb3OvszUg
- mateu tradycyjnie zamiast zając się rodziną jak ma wolne to szlaja się po rowach bu ha ha
- sprawie pozdro + nie będzie ciągle powtarzał + powtarza się sprawie pozdro
- pomknięcie o filmiku ze wschodniej
- mateu wyciąga nimformasje, że prywaciarz właściciel nie chce mieszkań tymczasowych dla lokatorów
- mitomańska historia, że tak mu wszystko sąsiedzi ze wschodniej powiedzieli bu ha ha
- według tajge lokatorzy powinni siedzieć na dupie i się nie wyprowadzać, mateu by walczył o swoje bu ha ha
**2.5/6 harnasi** bu ha ha z uszoka, który kłamie sprawie, że ktoś chciał z nim w ogóle rozmawiać na wschodniej
  1. Gniotostrym #5 -> https://www.youtube.com/watch?v=evh02S2dgMs
- szeptogniot kuchenny sprawie pozdro
**1/6 harnasi** 5 minut o pozdro...
  1. Informacje bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=cGe6U2hcdUI
- nimformasja, że tajge ma dwa kanały – top gniot i tajge bonzo
- będzie operował na dwóch kanałach
- sprawie subów
- na top gniot będą tylko o samochodach, a na tajge bonzo bendą vilogi
**2/6 harnasi** nimforasyjny gniot
  1. Prawda boli bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=gGvN0F_8GJU
- najebany uszok na spacerze bu ha ha
- naruszony tymacik sprawie sebastian wszed
- ło baben tego typu, że niby bezdomny inerzeszy
- u/odtegozaczac że on szuka fejmu i kombinasji, że niby jes bezdomny
- sebastian wszed nie w tym kierunku lecisz
- mateu widocznie zazdrości, że sebastian izie do pszodu i jest bezdomny w Londynie, a tajge siedzi na melinie w zgierzu i nie ma nawet na kebab bu ha ha
- sebastian wszed nie wie jak zrobić fejm i nie myśli pozytywnie
- takim spłosobem nie pojedzie sebastian wszed daleko, bo straci wizów i fanów i pokazuje, że jes dołem nie górą
- widać, że jes ściemka
- uwiesz sebastian wszed i zastanów się co robisz, bo robisz pajacyka totanego
**4.5/6 harnasi** fany gniot, szkoda, że bezfaflunowy
[28.02.2020]
  1. Gniotostrym #1 -> https://www.youtube.com/watch?v=J3TULRMV6pQ
- szeptogniot kuchenny sprawie pozdro wiecie co i jak
- zastanawiacie się czemu są dwa kanały – top gniot będzie do resenzji samochodów
- sprawie lajków i że pozdro na czy tygodnie
- tajge prasuje w firmie sprzątającej na basenie gupio się pytacie
**2/6 harnasi** nuda nimformacyjna
  1. Gniotostrym #2 -> https://www.youtube.com/watch?v=UBzx0R9XjhA
- akat sypie śnieżek na mieście
- akat izie do znajomego bu ha ha zamawiajcie pozdro
- pokaz śniegu
- przypomnienie o dwóch kanałach
- meteorologia klimatologia o zimie
- w każdej chwili może anulować pozdrowienia, ale tajge i tak ma dobre serce i stara się
**2.5/6 harnasi**
  1. informacje dla wszystkich bęc fani -> https://www.youtube.com/watch?v=EO98Ssk-iLQ
- już lekko zmęszony od znajomego bu ha ha
- wnioskuje sobie tajge to, że macie wszystko w dupie co tajge robi
- mateu zastanawia się czy nie skończyć z nagrywaniem filmików, bo on się stara, a wy macie to w DUPIE bu ha ha
- ból dupy goblina, że suby nie idą na nowym kanale
- a tajge tak się stara, przed pracą nawet nagrywa bu ha ha
- mateu nie ma żalu tylko ma żal, że jak ktoś mówi, że jest fanem fanką i nic nie robią
- już jednak nie usuwa, bo nie jes chamem jak wy
- po kiego grzyba ma robić recenzję samochodów?
- płacz, że nie będziecie mieli kontaktu
- co wybieracie? Gówno czy spółpraca z uszokiem? (ja na moim miejscu bym wybrał gówno benc)
**3.5/6 harnasi** tajge uświadomił sobie, że nie będzie miał już żadnych recenzji samochodów (cofnięta monetyzacja do tego?) i robi szantaż emocjonalny, żeby subować drugi kanał bu ha ha
  1. informacje dodatkowe bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=n5k27nnPE_A
- zmęszony robi powtórkę poprzedniego gniota
- jak nie chcecie to kasuje oba kanały i gydbaj
- zastanówcie się co chcecie od życia?
**3/6 harnasi** gniot taki sam jak poprzedni tylko krótszy
  1. Wiem prawda boli teraz bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=vs9Xpq_rHI8
- tajge do wieczora się będzie zastanwiał czy nie skasować kanałów
- jesteście szujami wizowie i fani i słuchacie debyli dookoła
- jak macie głęboko w dupie starania mateu to jesteście frajerami
**3/6 harnasi** atencyjno depresyjny melin odchodzi z jutju odc 2137 bu ha ha
  1. bęc trzeba iść do przodu !!! -> https://www.youtube.com/watch?v=4Z4StRZMJqg
- mateu łyknął harnasia i sobie przemyślał dobitnie sprawie kasowania kanału bu ha ha XD
- tajge nic nie kasuje, a jak wam się nie podoba to wasza broszka i ma was w dupie – poste jak chuj
- kto zasubuje ten jes wiernym fanem, a kto nie ten jes cfelem totanym w życiu, ale nie na tym polega...
- chozi o to, że kto nie subuje ten jes chuj poste jak dut
- pokazujecie totanego debila którzy mówią, że są fanem to kurwa pokaszcie
**5/6 harnasi** ależ mu harnaś wszedł bu ha ha
  1. bęc fani -> https://www.youtube.com/watch?v=WqTTZBMXDi0
- pijany melon szykuje się do roboty i się będzie goliś
- porusznie niemiłom kwestiom, może wasz to ruszy może nie wizowie i fani...
- wizieliście w trakcie kremacji jak zwłoki się podnoszą? Nołaśnie
- jaką jes przyczyną? Jak się wkłada do kremacji to mięśnie się naprężają (XD)
- kto widział to wie jakie to jes uczucie
- żebyście nie byli zdziwie sprawie skurczu mięśni jak będziecie w kremacji
- sprawie dwóch kanałów
-
- pierdoli kasowanie kanałów, nie zwraca idiotów co plotkujo
**4.5/6 harnasi** ok, tak abstrakcyjnego gniota dawno nie widziałem xD pijany goblin goli się i opowiada o skurczu mięśni podczas kremacji bu ha ha z melona
[29.02.2020] .... 13 gniotów jednego dnia ło babę...
  1. Gniotostrym #1 -> https://www.youtube.com/watch?v=nSHH8RZcCg8
- szpetogniot kuchenny sprawie pozdro
- w pracy nie ma możliwości nagrywania pozdro
- meteorologia
- ziś odpoczywa i siedzi w domu
**1.5/6 harnasi** nuda kuchenna
  1. Gniotostrym #2 -> https://www.youtube.com/watch?v=vUqDaZ8TNyU
- szeptogniot kuchenny sprawie pozdro kolejny..
- czysty jak łza
- sprawie subów + nimformasje o kanałach
- jaką nazwę puścić sprawie nowego kanału? Pomyście
**2/6 harnasi** gniot kuchenny typu powtórka
  1. zapowiedź nowego kanału bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=VyvDfOgqiR8
- iiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiiitam tego typu
- tajge zmienił nazwę na Tiger Uszatek Bonzo bu ha ha
- lubicie do mateu mówić uszatek, więc niech tak będzie
- subujcie
- tajge ma w dupie, że nazywacie go uszatek i nie przejmuje się bu ha ha
**3/6 harnasi** no zaskoczył mnie tajge tą zmianą (chwilową), poszedł nawet o krok do przodu nie do tyłu w tej sprawie
  1. Gniotostrym #3 -> https://www.youtube.com/watch?v=u1ZDIobRJyo
- szeptogniot kuchenny znowu
- ponownie tłumaczenie sprawie kanałów
- jak jesteście fanami fankami to może ktoś zrobi intro? Anołaśnie
- pitolenie o kanałach przez kilka minut oraz o intrze
**2/6 harnasi** kolejny gniot o tym samym no może z wyjątkiem żebrania o intro
  1. Zapowiedź kanału Tiger Uszatek Bonzo zapraszam wszystkich zainteresowanych bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=VHM0kENuBXw
- lekko zmęszony o subowaniu nowego kanału
- frystal o subowaniu nowego kanału i o wysyłaniu do znajomych
- czeba myśleć głowom a nie dupkom
**3/6 harnasi** uszata małpa na melinie macha łapami i się dusi benc
  1. Konkurs dla wszystkich bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=4vb8WmNOmX4
- konkułs dla was fani na kanał tager uszatek bonzo
- taka nazwa, żeby było fane zarąbiście
- konkurs polegający na dwadzieściaczterygozin sprawie subowania kanału
- jak będzie około tysionca subów to mateu nauczy jak kręci się spinerem i jakie są podstawy kręcenia jednym palcem łooo baben xD
**3/6 harnasi** Tiger Bonzo: Powrót Spynera
  1. Sprawie konkursu dla was fani i widzowie bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=TMdS1Z372Rs
- zmęszony mówi, że zauważył, że tysionc subów bendzie cienżko to zmniejszy wam wizowie
- nie idzie wam to mygem
- w ciongu dwudziestucztery gozin szejsetpieńćdziesiont subów
- postarajcie się, żeby tajge wam pokazał krencenie spynerem jednym palcem
**2.5/6 harnasi** gnioty rosną jak grzyby po deszczu benc
  1. Zapraszam wszystkich zainteresowanych na mój kanał beć -> https://www.youtube.com/watch?v=A8nu8E1rHPU
- tajge jednak myśli nad zmianą nazwy na tajge bonzo tefau
- zapraszanie do subów i do robienia intra
- pokaz kanału na netbuku nie laptopie
-
- jakieś pokazy zmian w ustawieniach
**2/6 harnasi** nuda wizowie
  1. Gniotostrym #4 -> https://www.youtube.com/watch?v=Q1H3DCHeyBY
- czeka na was z nimformasją
- mateu zmienił nazwę kanału na tajge bonzo tefau
- pitolenie o intro, wysyłajcie mu prywatnie bebg
- nagrodą za intro są pozdrowienia na żywo bu ha ha
- pitolenie o konkułsie
**2.5/6 harnasi** nie lubię jak uszok nowe kanały robi i pierdoli o tych konkułsach bebg
  1. Nazwa kanału to jest Tiger Bonzo Tv bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=d7Qp3-zZaGI
- zmęszony mówi, że zmienił nazwę kanału z uszatek na tefau
- zaproszenie do subowania
- sprawie intra, zróbcie wizowie i fani
- nowa nazwa jes bardziej czysta i schludna
**2/6 harnasi** żebry o suby i intro
  1. Następny konkurs na fanów bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=85aOTtN7Sqw
- to jest ten sam gniot co gniot nr 9 (Gniotostrym #4) benc
  1. Gdzie ta zima fani bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=e6ThCXBfHWU
- pokaz pąków na drzewkach bebg
- dendrolog melin + meteorologia
- oj nie może się troszkę wysłowić melyn
**2.5/6 harnasi** pokaz pąków
  1. Gniotostrym #5 -> https://www.youtube.com/watch?v=u8UKBF15UCU
- oj jakby testowanie strymu przez uszoka? Bebg
- subujcie kanał
**1.5/6 harnasi** nic tu nie ma oprócz efektów różnych kamery
  1. Dobranoc fani bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=hcnLemEV4XY
- zmęszony życzy dobranoc
- frystal o subowaniu tajge bonzo tefau
- szczerze i otwarcie przekazuje ze swoich ust mateu nimformasje
- juto będzie kasik z rana i będziesie się suszyli bebg
- juto bendzie zejście w dól po alkoholu, ale tajge sobie ogląda i ma to w dupie xD
**4/6 harnasi** zmęszony tajge frystalowy na zakończenie streszczeń bebg!!!!
TLDR -> Do wyróżnienia dominuję:
[22.02.2020] -> Słyszałem w tej sprawie bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=ubPbmQ3kqJY – gniot mitomańsko ekonomeliczny - **4.5/6 harnasi**
[25.02.2020] -> Gniotostrym #5 -> https://www.youtube.com/watch?v=mxOEumOa4O0 – mitomania wymówkowa sprawie pracy - **5/6 harnasi**
[26.02.2020] -> niespodzianka bęc fani -> https://www.youtube.com/watch?v=_IdaLow9AJg – pokaz pozostałości ze wschodniej 56 mieszkania 41 - **5/6 harnasi**
[27.02.2020] -> Prawda boli bęc -> https://www.youtube.com/watch?v=gGvN0F_8GJU – pijany uszok sprawie sebastiana wszeda -> **4.5/6 harnasi**
[28.02.2020] -> bęc trzeba iść do przodu !!! -> https://www.youtube.com/watch?v=4Z4StRZMJqg – mateu groził odejściem z jutju, ale łyknął harnasiu, przemyślał i postanowił iść doprzoduniedotyłu bu ha ha – **5/6 harnasi**
[28.02.2020] -> bęc fani -> https://www.youtube.com/watch?v=WqTTZBMXDi0 – pijany mateu opowiada o kremacji podczas golenia xD - **4.5/6 harnasi**
submitted by Urtah_bebg to TigerBonzo [link] [comments]


2018.05.16 01:28 koops6 Satanista

SATANISTA
Kilka lat temu poszliśmy ze znajomymi do klubu. Było nas dość sporo, każdy miał wolne bo to dzień po świętach bodajże, mieszana grupa. Zabalowaliśmy hardkorowo, było już pewnie koło 3 w nocy, każdy ostro nawalony i w zasadzie to mieliśmy już kończyć ten jakże uroczy wieczór i rozchodzić się do domów.
Jednak wtedy mój dobry ziomek oznajmił że spotkał w klubie swojego kumpla, mega kolesia którego musimy poznać bo jest zajebisty i chce nas zabrać do siebie na domówkę. No git, przedni pomysł.
Jednak nim powiem coś więcej to muszę Wam wytłumaczyć w paru zdaniach jakim człowiekiem jest tenże mój kolega (którego na rzecz tego fanpage będziemy tutaj zwać DŻONY SNAJPER, bo tak ;d). Otóż Dżony jest całkiem inteligenty, możesz z nim pogadać na wiele tematów, może nie jest super ekspertem ale w każdy zna chociaż powierzchownie, ma własne zdanie itd.
Ale ... jest też patosem w chuj ;D Może nie takim co biega po ulicy, wali typów z bara, zaczepia kobiety itd ale jest takim konkretnym, specyficznym patosem że nawet wszystkie "mordeczki" w naszym mieście go na swój sposób respektują - bo nie ma to jak biegać po mieście nago po naćpaniu się koki, co nie ? xD Albo nachlać się absyntu i udawać wężosmoka w centrum handlowym.
No i ogólnie kolo jest dość znany i lubiany czy to w środowisku niedorozwiniętych uśmiechających się szkorbutem i parujących fetą zwierząt, czy też normalnych ludzi - z każdym znajdzie wspólny język i temat - czy to z nerdem, czy ze studentką filozofii czy z typem co wyszedł z paki w ktorej siedział 20 lat za zajebanie swej rodziny - i co więcej każda z tych osób zapała do niego sympatią.
Dżony Snajper ma niestety pewne dwa minusy - po pierwsze nie zna słowa "dość" gdy chodzi o imprezowanie, a po dwa ... cóż, ciężko to wyjaśnić ale on gloryfikuje patologię. Sam z niej nie pochodzi ale lubi z takimi przebywać, wydaje mi się że naoglądał się za małolata filmów w stylu Trainspotting i zakochał się w zyciu żyjących poza system samobójców.
Tylko że w filmach tacy ludzie mają ideologię, są inteligentni, mają zasady - a w prawdziwym zyciu są oni często ścierwem najgorszego sortu - co z tego, Dżony po pijaku bawi się z takimi, zaprosi takich do domu, wpuści na imprezę przy ogólnym niesmaku towarzystwa. I nie widzi że naćpany typ którego wpuścił nie umie sklecić dwóch zdań, a oczami biega po mieszkaniu z nadzieją że coś ukradnie albo zgwałci - nieee, w jego oczach ma przed sobą buntownika o wolność i deptanie norm narzuconych przez zaśniedziałe społeczeństwo.
Cóż, teraz więc wiecie czemuż to po oznajmieniu mi przez Dżonego Snajpera że spotkał "świetnego kolesia którego musimy zapoznać i weźmie nas na swą domówkę o 3 nad ranem" byłem w zagwozdce niczym prawdziwy hazardzista - albo czeka mnie dziś jakaś świetna, szalona impreza którą zapamiętamy na resztę życia albo znajdę się otoczony wyrzutkami których nie chciano nawet w więzieniu.
Decyzję trzeba było podjąc natychmiast bo akurat mieliśmy opcję podwózki i jeżeli nie zdecydujemy teraz to dupa, bo "świetny koleś" jedzie teraz i jak się nie zabieramy to nie czeka na nas bo na domówkę mu spieszno. Moja grupa była w stanie nietrzeźwości i późno-nocnego niezdecydowania tak więc Dżony Snajper utkwił oczekujące spojrzenie we mnie, i wiedziałem że to moje zdanie i ma odpowiedź przeważą w naszych dalszych losach.
Żałując ze nie było mi przed odpowiedzią chociażby zerknąć na "świetnego kolesia" postawiłem wszystko na jedną kartę i rzuciłem "No kurwa, jasne że jedziemy."
Dżony Snajper uszczęśliwiony pobiegł w tłum kłębiący się w klubie i za chwilę przyprowadził swojego znajomka - i tak oto poznałem Satanistę.
I wtedy też dotarło do mnie jak złą decyzję podjąłem.
Cóż tego że była zła i znalazłem się w patologii to pewnie się domyślacie, bo inaczej bym tego nie opisywał tutaj, prawda ? Opis Satanisty i jego domóweczki wieczorem albo jutro - ciao bambino, ciąg dalszy nastąpi !
Dżony Snajper przyprowadził "tego świetnego kolesia którego musimy poznać". Był to wychudzony, powykręcany od fety typ z mordą który świadczyła jednocześnie o tym że jest i lamusem jak i patogenem. Wyraz twarzy z kolei świadczył o tym że sam ledwo ogarnia.
Wyszliśmy przed klub, szybka rozkmina kto idzie a kto nie. Dżony wrócił się do wnętrza lokalu, znaleźć i wypytać resztę ekipy o to czy chcą iść na tę domówkę. Wszyscy mieli dość ciężki przekaz, jedna z koleżanek była tak napierdolona że trzeba było ją praktycznie nieść. Znajomi próbowali ją ogarnąć a ja tymczasem stałem ze "świetnym kolesiem".
On tymczasem, mimo iż był konkretnie najebany, łaził w te i we wte (pewnie przez fetę), rozkładając chude łapsa na boki, tak że mógłbym mu pomiędzy ramię a brzuch wsadzić łeb a jeszcze ktoś koło mnie by się zmieścił. Wyciągnął telefon i puścił jakiś rap na cały regulator.
Czekamy na Dżonego, zaczynam się wkurwiać i żałować decyzji. Nagle nasz nowy towarzysz mnie zagaduje :
Spojrzałem na niego lekko zaskoczony, nie bardzo wiedząc jak skwitować te wyznanie. Na szczęście nie musiałem bo zaraz sam się odezwał ponownie.
Dopiero wtedy sczaiłem że z jego telefonu rzeczywiście rozlegają się utwory Słonia. Wiecie, zapewny gdyby on powiedział mi o tym sataniźmie dzisiaj czy pół roku temu to od razu zrozumiałbym że to przez bycie fanem Słonia. Jednak to było kilka lat temu, Słoń wydał dopiero jedną czy dwie płyty, nie był tak znany i na topie, tak więc nie skojarzyłem faktów od razu.
W sumie to zabawne, jeszcze niedawno każdy pseudofan hip-hopu wyzywał "brudasów" od satanistów a teraz sam dumny się tak zwie (przez "brudasa" mam na myśli metalowca, nowe pokolenie pewnie słysząc "brudas" myśli teraz o Muzułmanach ;D).
"Satanista" łaził w prawo i w lewo, wożąc się i machając chudymi łapkami, cały czas nakurwiając na full muzę.
Chwila ciszy. Widzę że nie ogarnia. Nagle ni z gruchy ni z pietruchy.
Zawył. Kilka wychodzących z klubu grupek nie zwróciło uwagi, inni się śmieli lub przyspieszyli kroku. Parę osób krzyknęło do niego coś w stylu "Stul tę pizdę lamusie !"
A mnie zaczęła odchodzić ochota podążenia na tę "domówkę". Chociaż wciąż po cichu miałem nadzieję że typ nie okaże się patologią (to znaczy : poza tym że umysłową) a będzie jedynie bananem który pozuje na rąbniętego chłopaka z ulicy by wyglądać "groźnie" a na chacie będzie normalne party pełne spoko ludzi którzy mają go w dupie i po prostu korzystają z wolnej chaty tego podludzia.
Nie byłby to pierwszy raz.
Objął mnie ramieniem i poklepał. Parował fetą i pachniał potem.
Dżony i reszta ekipy wyszli. Podjechały nagle jakieś dwa auta, jak się okazało oba prowadzone przez znajomych Dżonego.
Szybka piłka kto jedzie na tę domówkę Satanisty, kto zostaje w klubie, kto idzie do domu. Ludzie mają ciężki przekaz, schodzi się, kierowcy się niecierpliwią. Satanista jeszcze kilku osobom powiedział że o tym kim jest, i jeszcze kilka razy zapytał dlaczego (okazuje się że to dlatego że słucha Słonia, dacie wiarę ?) .
Finalnie wypadło na to że poza gospodarzem jadę ja, Dżony Snajper, nasz w miarę trzeźwy kumpel który podobnie jak ja miał minę w stylu "pożałujemy tego", nasz inny kumpel który był na granicy wyjebania się na pysk z przepicia, oraz dwie koleżanki - jedna najebana jak Meserszmit oraz druga która była dość ogarnięta i chyba jechała z nami bo włączyło jej się w głowie że musi porobić nam za niańkę.
Wsiedliśmy do aut, koledzy Snajpera byli na tyle mili (lub w niego zapatrzeni) że obaj przyjechali o 3 w nocy tylko po przerzucić jego (a także i nas) z jednego końca miasta na drugi. Debile albo dobrzy przyjaciele.
Usadowiliśmy się w autach i jedziemy. Niestety byłem w tym samym aucie co gospodarz czekającej nas imprezy, tym samym musiałem słuchać pewnego dialogu o jego upodobaniach religijno-muzycznych (możliwe że Wam wspominałem ?) który powtórzył każdemu, w tym kierowcy, minimum 3-5 razy.
Gdy auta wjechały do dzielnicy armeńskich imigrantów wiedziałem już że moje nadzieje o normalnej imprezie są jednak mrzonką.
Dotarliśmy w końcu na miejsce - obskurna dzielnica do której lepiej się nie zapuszczać, no chyba że w czołgu. Wysiedliśmy, ekipa siedmioosobowa licząc z Satanistą. Pomogliśmy wyjść koledze i koleżance którzy już niedomagali. Dżony zamienił parę słów z kierowcami i obaj się zwinęli, a ja zacząłem żałować że nie odjechałem z nimi.
Satanista tymczasem zaczął nas prowadzić - szczerze mówiąc to zdziwiłem się że czeka nas dłuższa podróż z buta bo najbliższe budynki zdawały mi się przeznaczone co najwyżej do rozbiórki. Już miałem zapytać Satanisty czemu nie kazał nas podwieźć pod swój blok/dom tylko zostawić nas w tej opuszczonej okolicy, kiedy, pogłębiając me zdziwienie, wszedł on do jednej z rozpadających się kamienic.
Wymieniłem znaczące spojrzenie z trzeźwym kumplem i trzeźwą koleżanką. Wzruszyli ramionami. Nie uszło to uwadze Dżonego Snajpera i wydawało mi się że on sam jest zakłopotany sytuacją w którą nas wciągnął. Pozostałym towarzyszom - czyli idącym niemal na czworaka kumplowi i kumpeli było wszystko jedno.
Po wejściu do klatki schodowej okazało się budynek z pewnością nie jest opuszczony - zewsząd dobywały się dźwięki patologii - wrzaski, wyzwiska, płacze dzieci, ujadanie psów, dźwięki których określać nawet nie mam zamiaru, oraz muzyka najgorszego sortu wydobywająca się z bardziej pierdzących aniżeli grających urządzeń. Gdzieś z głębi dobywała się muzyka - sądziłem że to na ta cała wspomniana domówka Satanisty.
Jednak okazało się że nie - minęliśmy dziurawe drzwi które nie tłumiły dźwięków imprezy (dziura w drzwiach nie była nawet niczym zakryta i można było spokojnie wsadzić tam głowę i ujrzeć dantejskie sceny dziejące się w środku) i ruszyliśmy na górę. Było ciemno, więc szliśmy po omacku, drewniane schody skrzypiały, wielu z nich brakowało. Były niesamowicie strome. Moja koleżanka, ta trzeźwiejsza, potknęła się w pewnej chwili ale złapałem ją za dłoń. Wiedziałem że gdyby dało sie cokolwiek dojrzeć to wysyłałaby mi oczyma bezgłośny sygnał "WYPIERDALAJMY STĄD, I TO JUŻ." Zamiast tego wbiła mi nagle paznokieć w przegub - znamy się na tyle że była to zrozumianym przeze mnie zamiennikiem.
Cóż, szczerze mówiąc nie miałbym nic przeciwko opuszczeniu tego miejsca - wręcz pragnąłem tego. I nie oponowałbym by oznajmić to przy Sataniście, mniej lub bardziej umiejętnie kryjąc oczywiste tego powody. Wiedziałem natomiast dwie rzeczy : A - Reszta ekipy ma słabą wolę i wystarczy jedno słowo Dżonego znaleźli się pod jego czarem i by ochoczo szli z nim choćby do chlewu, ciesząc się z nadchodzącej przygody. B - Dżony będzie nas namawiał, święcie wierząc że patologiczni ludzie skrywają w swych sercach dobro i jakąś tajemniczą, mistyczną mądrość, którą cuchnący niedorozwój się z nami podzieli pijąc wódkę, a my doznamy objawienia i obalimy system.
Stwierdziłem że wejdziemy a za pół godziny zacznę dawać sygnały mądrzejszej i trzeźwiejszej części ekipy że robimy sprytną ewakuację. Dżony niech zostanie i zdycha na dżumę jeżeli tak mu się to podoba.
Weszliśmy na, jak zdawało mi się, najwyższe z pięter tej parodii przedwojennej kamieniczki. Okazało się że przed nami stanęły jeszcze jedne schody - strome, pionowe wręcz niczym drabina. Wyglądało to tak jakby na najwyższym piętrze ktoś dobudował "izbę" jak pawlacz, bo mieszkań mało a trzeba upchnąć całą patologię.
Jakiś cudem cały orszak wlazł tam i nikt, nawet ci ledwie trzymający się na nogach nie zrobili sobie krzywdy.
Stanęliśmy przed popękanymi drewnianymi drzwiami. Moje oczy przyzwyczaiły się do ciemności, poza tym w tym miejscu klatki wpadało nieco światła z zewnątrz, także mogłem obserwować Satanistę. Myślałem że wyciągnie klucz ...
... okazało się że nie. Wsadził rękę do wybitej dziury w drzwiach. Zamka do drzwi nie było. Gmerał tam przez chwilę. Nagle zawył KURWO JEBANA. Zaczął szukać czegoś na podłodze. Podniósł coś co wyglądało na mały metalowy albo drewniany hak. Wsadził go w tę dziurę i zaczął ponownie gmerać aż usłyszeliśmy jakieś dziwne metalowe kliknięcie a drzwi się otworzyły. Zweryfikowałem swe plany : "pół godziny to za wiele, pieprzyć konwenanse, spierdalamy za 5 minut".
Nadzieja matką głupich. Jeżeli po wejściu do kamienicy miałem jeszcze jakąkolwiek nadzieję (chyba tylko przez upojenie alkoholowe) to widząc jak Satanista otwiera drzwi za pomocą haka którym grzebał w dziurze - porzuciłem resztki tejże nadziei i uznałem że nic co dojrzę wewnątrz nie zdoła mnie już zaskoczyć.
Gdy weszliśmy, gospodarz zapalił lampkę - więc jednak, pomimo ciemności na klatce, do kamienicy musiał być podłączony prąd (chyba że działała na baterie, nie przyjrzałem się). Pokoik, a raczej izbę oblało na tyle światła że można było od biedy nazwać to co nastało "półmrokiem".
Pokoik miał może z 4 na 5 metrów. Co (jednak !) mnie zaskoczyło to to że nie było żadnych drzwi. Nic, nada. Nawet drzwi prowadzących do jakiegoś kibla - uderzyło mnie to od razu. Ot, dziurawe drzwi którymi weszliśmy oraz duże okno naprzeciwko nich. Ten pokoik stanowił zarazem całe mieszkanie.
W pokoju znajdowały 3 (oddalone od siebie na tyle ile się dało) łóżka-barłogi. Pośrodku stał mocno odrapany stolik, pełen dziur, pozasychanych (chyba) glutów i pozdzieranych naklejek które pamiętały jeszcze pewnie komunę. Jedyną rzeczą która była tutaj nowa była wielka plazma (orzechy przeciwko diamentom że kradziona ?) ktora jednak stała na wysokości kolan, na drewnianym czymś co zapewne było kiedyś taboretem. Sam telewizor nosił na sobie ślady które widać było nawet w półmroku - jakby by jakiś czas temu obrzygany albo oblany a nikt nie zadał sobie dostatecznie wiele trudu by wyczyścić go bardziej aniżeli "z wierzchu".
Tyle dojrzałem w tym półmroku. Nie dostrzegłem wtedy nawet że w najdalej oddalonym barłogu ktoś śpi pod kocami.
"Cóż, nie jest tak źle" - pomyślałem wtedy - "Mam co najmniej dwoje sprzymierzeńców, trzeźwego kumpla i trzeźwą kumpelę. Kiedy powiemy zaraz że czas spierdalać z tej jakże zacnej domówki to oni od razu mnie wesprą. Tamta pijana dwójka będzie się upierać żeby posiedzieć (z lenistwa i pijaństwa) ale zaciągniemy ich. Dżony Snajper będzie udawał zaskoczonego ale też się nie będzie się opierał widząc gdzie my jesteśmy. Satanista z kolei mnie nie obchodzi.
Cóż i tak pozostaje się cieszyć że nie znaleźliśmy się wśród 20 wytatuowanych i zaćpanych koksów."
Usiedliśmy na łóżku blisko drzwi. Ja, moi trzeźwy i nietrzeźwy kumple. Obok walnęliśmy tę nawaloną koleżankę. Ta trzeźwiejsza kucnęła obok nas - nie chciała nawet siadać. Dżony jako jedyny usiadł z gospodarzem, chyba tylko po to by nie było głupio że wszyscy się gnieżdża z dala od niego.
Sataniście to jednak i tak nie przeszkadzało - feta, albo coś innego, dało o sobie znać - znów puścił z telefonu Słonia i wożąc się, porykując coś pod nosem łaził w kółko gibając sie jak Indianie w bajkach gdy tańczą wokół totemu.
Dżony walił jakieś niemrawe żarty by rozluźnić atmosferę. Satanista porykiwał śmiechem, tak samo mój pijany kumpel. Koleżanka która zgasła też chichotała od czasu do czasu, gdy coś do niej dotarło. Ci trzeźwi odpowiadali mruknięciami i półsłówkami. Było już jasne że TO jest ta cała "świetna domówka świetnego koleżki", a poza nami to gospodarz jest jej jedynym gościem.
Wysłałem Dżonemu wkurwione spojrzenie. Gdy spojrzał mi w oczy z drugiego końca pokoju, odpowiedział mi spojrzeniem, który przez wieloletnią znajomość zrozumiałem jako "no co ?".
"Ty już kurwa wiesz co" - wsadziłem telepatyczny przekaz w me spojrzenie i nić znajomości. Wzruszył ramionami.
Trzeźwa koleżanka zapytała czy wyjdę z nią na dwór na fajkę. Satanista od razu że tu można palić - jasne, przecież kurwa widzimy że pety leżą po całej podłodze. Ona jednak że chce wyjść na dwór w jakimś celu, chce pogadać. Wyszliśmy.
Na zewnątrz oznajmiła mi tylko że już tam nie wraca, że zamawia taksówkę i spierdala. Bała się, brzydziła - nie winiłem jej nawet za to że zostawia mnie tam. Dobrze wiedziałem co jest grane : my się będziemy męczyć i czekać aż ci pijani zdecydują się pójść stamtąd, oczywiście zbyt najebani by zrozumieć że to jedyna opcja którą rozpatrzył by każdy normalny człowiek. A nawet jeżeli zacznie to do nich docierać to Dżony będzie pierdolił że jest przecież fajnie a ci idioci będą wierzyć, nie wiedzieć czemu ulegając jego krasomówstwu.
Zapytacie pewnie - czemu nie napisać sms'a temu trzeźwemu kumplowi co został i nie odjechać we trójkę ? Odpowiedź jest prosta : zostawilibyśmy w patologii, poza Dżonym i tym pijanym kumplem - tę nawaloną do nieprzytomności koleżankę.
A nie ufałem tym dwóm na tyle by ją z nimi pozostawić. Wiedziałem że w popartej alkoholem naiwności gdy będą się zbierać to są w stanie ją zostawić tam, wierząc w słowo Satanisty że nic jej przecież nie będzie.
Wyobrażacie sobie co by się stało z upitą do nieprzytomności dziewczyną z dobrego domu gdyby została całą noc w takim miejscu, w łóżku naćpanego gnoja ?
Tak więc widzicie, sytuacja nie była zabawna. Podjechała taksówka, moja znajoma przeprosiła mnie po raz kolejny, wymusiła kolejną przysięgę że za nic nie zostawię tamtej i odjechała. Zapewniłem że nie mam jej tego za złe ale jednak, gdy odjechała, poczułem ukłucie żalu, odtrącenia i złości. Wróciłem na górę, pozbawiony jednego z dwóch sprzymierzeńców.
Znów pieprzony, odpowiedzialny ja, na którym można wymusić zadbanie o kogoś.
Gdy wlazłem na górę zobaczyłem całkiem "przyjazną" atmosferę - Dżony opowiadał jedną z niesamowitych opowieści ze swego życia. Obaj moi kumple zaśmiewali się do łez. Satanista nadal robił kółka, robiąc "tubę" z dłoni dla telefonu i też się czasem śmiał, choć nie wiem ile rozumiał. Nawet ta pijana dziewczyna zaczynała nieco kontaktować - chichotała a powieki były półprzymknięte. Dobry znak.
... złym znakiem było to że ten mój pijany kumpel pił inne piwo niż te z którym wszedł. Jego piwo, w puszce, stało koło jego nogi. Pił piwo butelkowe ... które jak zauważyłem musiało stać już niewiadomo ile w tym syfie i robiło nawet za popielniczkę bo pływały w nim pety. Miałem odruch wymiotny ale powstrzymałem się od rzygania. Delikatnie wyciągnąłem mu piwo z dłoni, udając że chce łyka, a tak naprawdę podmieniłem tę popielniczkę na jego piwo. Nie poinformowałem go. Przy odrobinie szczęścia nie złapie HIVa.
Usiadłem. Korzystając z tego że Dżony nadal opowiada powiedziałem dyskretnie trzeźwiejszemu kumplowi że zara bierzemy tamtą laskę choćby na plecy i wypierdalamy, z chłopakami albo bez.
Pokiwał ochoczo głową. Zrobiło mi się lepiej.
Niestety, najgorsze miało dopiero nadejść. Rozluźniłem się. Siedziałem między moimi dwoma kumplami, Dżony naprzeciwko a Satanista łaził po pokoju jak Indianin. Kumpela która została wpółdrzemała koło nas. Zrobiło się zabawnie, dodatkowo raczyłem się świadomością że niedługo bez problemów schodzimy na dół i wsadzamy dupska w taxi.
Postanowiłem wykorzystać tyle ile się da z tej nędznej sytuacji i oddać się zajęciu które lubię - ponabijać się z idioty. No bo w końcu Idioci to podludzie. Głupotę należy tępić., prawda ?
No i mam z bliskimi kumplami taką ... "zabawę". Jak zauważyliście ostatnio w modzie jest że różne ziomeczki odzywają się do siebie nawzajem per "mordo" albo "prawilniaku". No to my se robimy z tego jaja i przykładowo, dzwoniąc do kumpla, mówię do niego "No siema Prawilny Ryju" albo "Harda Paszczo" i tym podobne, aż do absurdu
I postanowiłem tytułować tymi imionami Satanistę. Wiedziałem że nie bardo będzie wiedział o co chodzi a moi kumple będą z tego zlewać. Satanista chrzani coś tam w stylu "Przybiłem kiedyś piątkę Eldo" albo "Raz zajebałem w nos dwie sztuki naraz, sam". A ja na te jego teksty odpowiadałem :
"No nie no, strasznie Prawilna z Ciebie Ryjówka" albo "Jesteś Najszpachwinniejszym z Dobrych Chłopaków Co Nie Sprzedają".
Tytuły robiły się coraz dłuższe i głupsze. Moi kumple, w tym Dżony, parskali śmiechem. Satanista był lekko zagubiony ale ... po każdym z moich komentarzy potrafił przybić mi piątkę i po krótkim przetrawieniu informacji zakrzyknąć "NO KURWA ! A JAK ! JEBAĆ KSIONDZÓW MORDO!"
Trwało to przez dłuższą chwilę, było nawet zabawnie. Miałem już zarządzać wyjście, kiedy nagle ktoś otworzył drzwi z kopa. Do wnętrza wpadła odziana w ortalion dziewczyna z nadwagą. Na mordzie pisała się agresja i głupota. Lat mogła mieć 20, a mogła 30 - przećpana i przepita facjata nie pozwalała dokładnie określić.
Miałem okazję oglądać pato-gatunek w środowisku naturalnym. I widziałem że wszyscy, nie wyłączając Dżonego Snajpera, jesteśmy zagubieni. W zachowaniu Satanisty i Grubej nie było niczego ludzkiego, niczego z czego normalny człek mógłby wywnioskować co się dzieje.
Zakładałem że sytuacja jest raczej nerwowa - ona stała w drzwiach zdyszana i rozczapierzona. On zastygł bez ruchu w połowie tego swego indianskiego tańca i patrzył na nią z otwartą mordą i miną przyłapanego dziecka. Stali naprzeciw siebie jak zwierzęta, który niby żyją w jednym stadzie, ale wciąż istnieje w nim walka o dominację.
"No co ?" - Bąknął. "CO SIĘ ODPIERDALA ?" - zawyła na niego. "niiic ... pijemy ..." - odparł.
Wyciągnęła zza pazuchy piwsko i usiadła z nami. Ot tak po prostu.
Kurwa mać. Co to było ? Myślałem że to jakaś sąsiadka której przeszkadzały rozmowy nocną porą (mimo darcia japy w całej kamienicy). Że to jakaś zaćpana agresywna mieszkanka. Że to jego współlokatorka, siostra, dziewczyna, który zrobiła sobie z nas jaja. Ale nie, nie otrzymaliśmy wyjaśnień. Ot, normalne zachowanie patologii. Usiadła i zaczęła, jak każdy niewychowany człowiek opowiadać coś o jakimś typie co ją wkurwił. Co chwila "zajebaniec zajebany" "ten chuj" itd. Żłopie to piwsko i opowiada. Chuj że nikt z nas nie wie o co chodzi ani kim ona w ogóle jest. Jeszcze żeby ona mówiła to tylko do Satanisty, ale gdzież tam - ona jeszcze do nas, co parę zdań opowieści "rozumiesz to kurwa jaki chuj?". Kiwałem głową gdy akurat pytała mnie, ale tak naprawdę nie rozumiałem bo po pierwsze nie słuchałem, po drugie mówiła nieskładnie a po trzecie nadal byłem w szoku po jej wtargnięciu.
Wejście Grubego Smoka miało jeszcze jedną konsekwencję : na najdalszym z barłogów coś się poruszyło - okazało się że spał tam jakiś niezauważony dotąd okolo 40letni mężczyzna. Rozejrzał się zaskoczony a po chwili jakby lekko zrezygnowany ale i wkurzony obecnością nieznajomych wstał. Spał w spodniach i koszulce, miał na sobie nawet buty. Nie był duży ani napakowany ale miał w wyrazie twarzy coś takiego że podświadomie wiedziałeś że nawet będąc trzykrotnie większy od niego nie powinieneś go zaczepiać.
A poza tym przeciwieństwie do Satanisty i Grubej ten Koleś miał w oczach inteligencję.
Satanista również i jego nie przedstawił. Mruknął mu cześć a my poszliśmy jego przykładem. Ten odmruknął coś, usiadł na łóżku i wyciągnął spod niego otworzonego już wcześniej Kasztelana. Najbardziej rozdarta osoba, czyli Gruba, pytała go o jakieś bzdury drąc mordę HEHEHE CO KURWA RUCHAŁES ŻE SIĘ SPAĆ CHCIAŁO CHYBA HEHEHEHEH. Koleś odpysknął jej coś pod nosem i nie zwracał na nią więcej uwagi, także zaraz i ona przestała.
Po pięciu minutach ja i mój trzeźwy kumpel zarządziliśmy wyjście. Dżony i Pijany Kumpel się ociągali, koleżanka jęczała w półświadomym sprzeciwie - jednak i tak zaczynali się zbierać. Zadowolony widziałem że koniec tej wielkiej pomyłki już w zasięgu ręki.
Nagle Rozbudzony Koleś, który tlił szluga i popijał swego Kasztelana odezwał się.
(Mnie już nawet nie zdziwiło że kolejna patologia go dobrze zna)
Nastała ciężka cisza, nawet Gruba się zamknęła. Od razu połapaliśmy się że chodzi o te "ryjówki" itp. Dżony zaczął coś niemrawo tłumaczyć, zganiać winę na ogół itd.
Koleś spojrzał jednak na mnie i powiedział "To Ty ?"
"No tak, ja."
Patrzył na mnie chwilę w ciszy paląc papierosa. Cisze można było już kroić nożem. Po chwili rzekł "Dobra beka stary" i uśmiechnął się.
Każdy jednak wiedział o co chodzi. To było celowe - facet był na tyle inteligenty że wiedział że zasieje w każdym przez chwilę ziarno niepokoju. Nie był niegroźnym głuptasem jak jego znajomkowie.
"Posiedźcie sobie z nami jeszcze, mam bimber, z chęcią go otworzę i was poczęstuję."
Mialem zaoponować, tym bardziej że to brzmiało bardziej jak rozkaz niż zaproszenie, ale Dżony i Satanista ucieszeni tą wielką zgodą która nastała zaczęli wiwatować. Mój pijany kumpel dołączył do nich. Koleżanka znowu zasnęła.
Spojrzałem na mego trzeźwego kolegę. Wzniósł oczy do nieba. Sytuacja która już tak ładnie się rozwinęła znów zaczęła wyglądać beznadziejnie.
40latek pogrzebał chwilę pod łózkiem i wyciągnął mocno sfatygowaną butelkę po litrowej wodzie mineralnej. Przezroczysta zawiesin która ją wypełniała była zapewne tym wspomnianym bimbrem.
Zacząłem obmyślać plan który pozwoli grzecznie ale stanowczo odmówić spożycia oraz opuścić ten lokal wraz z kolegą i nieprzytomną dziewczyną - niemniej jednak podświadomie czułem że obudzenie się tego starszego faceta będzie przeszkodą cokolwiek bym nie wymyślił ... Zgred łyknął solidnie bimbru, po czym podał go reszcie patologii - Sataniście i Grubej. Nie zdziwiło mnie że również i oni ochoczo pociągnęli ze sfatygowanej butelki po Muszyniance, tak samo jak nie zdziwiło mnie że Dżony Snajper i mój pijany kumpel równie chętnie przyłożyli do niej usta.
Sam bimber mnie nie odrzucał, brzydziłem się raczej myślą dotykania wargami czegoś co dotykały wcześniej te zwierzęta i leżało tutaj Bóg wie ile, służąc być może wcześniej za toaletę (przypominam, w tej izbie nie było nawet łazienki a nie sądziłem by za każdym razem te opijusy biegały z samej góry do jakiegoś wychodka na zewnątrz - oczami wyobraźni widziałem retrospekcję w której patosy odlewają się do butelki a parę dni później wylewają szczyny by nalać do niej bimbru).
Kiedy zechcę to potrafię być asertywny - powiedzieć NIE i tyle, mimo irytującego pierdolenia nie dać się przekonać gdy naprawdę czegoś nie chcę. Kiedy, na propozycję bimbru odparłem że ja spasuję mam dość, rozległo się ogólne trajkotanie z którego wyławiałem jedynie "No co Ty Mordo" "Dawaj, pij, nie pierdol", "Pijemy wszyscy, nie wal w chuja" "Ej jestem satanistą, a wiesz czemu ? Bo słucham Słonia" i tym podobne. Zbywałem to wszystko gestem "Talk to the motherfuckin' hand".
Do momentu kiedy Zgred wstał i podszedł do łóżka które dzieliłem z kolegą i koleżanką, pofatygował się pod sam mój ryj z tą swoją butelczyną i bardzo spokojnie powiedział "Musisz się napić, jesteś moim gościem a to bimber mojej roboty. Nie wypada chociaż nie skosztować."
"Dobrze, skoro to Twoja robota to wezmę łyka choćby dla spróbowania" - odparłem z przesadną teatralnością, co miało wyglądać przemienienie sytuacji w żart - a tak naprawdę było moją próbą bezkonfliktowego wyjścia z niej.
Nie podobał mi się ten staruch. Było z nim coś nie tak. Najbardziej nie pasującą do niego rzeczą były oczy w których widać było przenikliwą inteligencję - tak oderwaną od jego aparycji, kamratów i otoczenia że aż zdawały się być groźne i nie z tej bajki. Może przywiązuję do tego za dużą wagę ale czytałem z nich jakiś zimny sadyzm i podłość.
Cóż, może popadałem w lekką paranoję ale miałem ku temu powody - gość był dziwnie nachalny. Widziałem że niezbyt pasuje mu nasza obecność, nie zachowywał się jak ten zapijaczony Satanista który skakał wokół nas jak piesek by było nam fajnie, a pomimo to wciąż nalegał by zostać chwilę dłużej, by siedzieć tam i z nim pić.
Nie podobało mi się też spojrzenie którym oblepiał co chwila ciało naszej nawalonej koleżanki. A ta jak wiecie to ona była jedyną kotwicą trzymającą mnie jeszcze w tym miejscu - bez niej wyszedłbym stamtąd w trybie natychmiastowym i wsiadł w taksówkę nim ktokolwiek by się kapnął - sztuczka trudna do wykonania gdy niesiesz pijaną dziewczynę.
Tak więc siedziałem tam rozkminijąc plan ucieczki i pogłębiając się w paranoi że Zged chce nas upić bo chce nas/kogoś z nas w jakiś sposób skrzywdzić. Nie pytajcie mnie dlaczego w to wierzyłem - tak po prostu było, szósty zmysł mi to komunikował naprawdę wyraźnie. Chce nas upić by okraść ? Chce się ze mną napierdalać za te "harde ryjówki" ? Chce czekać aż padniemy albo da się nas wygnać i spróbuje przelecieć tę dziewczynę ? Albo może po prostu patologiczny umysł nakaże mu zachowanie którego normalny umysł nie przewidzi i nagle wyciągnie na nas bez powodu kosę ?"
Tak czy siak dzwonek w głowie bił na alarm.
A co do bimbru który trzymałem w dłoni to zostałem uratowany przez niespodziewane szczęście - Zgred stał nade mną i skurwiel naprawdę wyczekująco patrzył czy skosztuje (moja paranoja podpowiadała mi że mogły być tam proszki nasenne xD) ale wydarzyło się coś co odwróciło jego uwagę.
Satanista wyciągnął skądś saszetkę z białym proszkiem i zawył tryumfująco. Kilka "głodonosków" zaczęło również zacieszać, w tym Dżony i Grubaska. Zgred odwrócił się jak oparzony.
"Te, te, te, kurwa ! Satanista ! Pozwolił Ci kto ?" - Zgred rzucił się przez pokój jednym susem i wyrwał mu proszek z ręki. Gruba, Satanista i Dżony Snajper zaczęli od razu się z nim kłócić.
Powstało zamieszanie, Dżony od razu wyliczył ile kto z nas zajebie w nos i próbował się doprosić by Zgred posypał nam wszystkim. Wyciągnął portfel i zaczął się z nim rozliczać. Zgred jednak nie chciał się dzielić. Powstało zamieszanie.
Znałem już patologię na tyle że wiedziałem że przez najbliższe 3-4 minuty Zgred będzie oponował, oni będą go przekonywać, Dżony wzbije się na wyżyny krasomówstwa, padną obietnice że jutro rano dostanie tyle prochu że mu się to zwróci z nawiązką itd. Aż w końcu Zgred da się przekonać i zacznie się sypanie.
Niezmienny rytuał odprawiany przez Podludzi niczym Zdrowaśka klepana przez mohera.
Niemniej ucieszyłem się z zamieszania. Położyłem butelkę z tym niby-bimbrem na usyfionej pełnej petów podłodze. Puściłem oko to mego trzeźwego kumpla.
"My już łyknęliśmy, nie ?"
"No oczywiście że tak."
W tym czasie patologia dokończyła swe wielkie biznes plany i zaczęło się sypanie "szczurów" na upierdolonym taborecie.
Zgred przypomniał sobie o swoim bimbrze i podczas gdy Dżony i Satanista sypali (w asyście Grubej która darła na nich mordy tak jakby dzielili złoto które zajebała z Fortu Knox) podszedł do nas.
"Czemu nie pijesz ?"
"Bo już wypiłem"
"Co ty pierdolisz ?"
Podniósł butelkę na wysokość oczu i przyjrzał się jej.
"CO TY KURWA PIERDOLISZ ŻE PIŁES JAK NIC NIE UBYŁO ?"
"Uspokój się człowieku, wziąłem małego łyka na spróbowanie, dlatego ubyło mało".
Położył mi butelkę na kolanach.
"Pij kurwa tak żebym widział, teraz przy mnie."
Oho, zaczęło się. Udawałem szok.
"Coo ? O co ci biega ? Dlaczego niby ?"
"No pij kurwa !"
"Nie, mówiłem ci że jestem najebany i nie chcę już pić - wziąłem łyka dla spróbowania bo to bimber Twojej roboty i mi styknie. Czemu Ci tak zależy ?"
"NIE PIERDOL NIC NIE WYPIŁES"
Dopiero teraz ekipa która zajmowała się sypaniem kapnęła się że zaczyna się jakaś awantura.
  • Ej, daj spokój, przecież wypił, widziałem - powiedział Dżony Snajper.
  • No przecież widzę że nic nie ubyło ! Nie pił !
  • Możesz mi wyjaśnić - zapytałem, korzystając że cała uwaga się skupiła na nas - dlaczego aż tak ci zależy żebym się napierdolił ?
Zapadła cisza, Dżony uznając że kryzys już zażegnany zaczął niemrawo opowiadać coś Grubej i Sataniście, próbując rozluźnić atmosferę.
Zgred patrzył się na mnie nienawistnym spojrzeniem. "Co ty planujesz skurwielu ?" - pomyślałem sobie. Przecież wiedziałem że tak naprawdę ani przez chwilę mu nie chodziło o to bym zakosztował i ocenił jego kunszt. Wiedziałem że nie rzuci żadną odpowiedzią, wymówką usprawiedliwiającą dlaczego chce być pewien że każdy z nas się napił tego syfu. No bo co miał powiedzieć ? "Mam nadzieję że będzie w stanie umożliwiającym mi przejrzenia waszych portfeli i zgwałcenie znajomej ?"
"Dobra, tej, chuj z tobą, więcej dla nas." - powiedział Zgred. Odchodząc mruczał coś pod nosem po o ciotach co się boją pić, ale uznałem że udam niedosłyszenie tej zaczepki. Zacząłem się coraz bardziej czuć jak w surrealistycznym śnie, gdzie stado szczęśliwych lemmingów prowadzone jest na rzeź przez wilka przebranego za jednego z nich a ja jako jedyny znam prawdę, wiedząc że nikt mi nie uwierzy.
Spojrzałem na mojego trzeźwego kumpla. Miałem wyrzut do niego że podczas słownej szarpaniny o bimber milczał jak mała pipka patrząc się w podłogę, ale z drugiej strony cieszyłem się że widzę po jego spojrzeniu że ma podobne odczucia co i ja, a sprzymierzeniec, choćby i milczący, był mi teraz na wagę złota. Reszta była zajęta sypaniem.
Namawianie zaczęło się od nowa, tym razem poszło o ćpanie. Szczerze mówiąc to nawet nie wiem co to było - stawiałbym że jakaś feta najgorszej kategorii, bo o kokę to bym tych biednych robaczków nawet nie śmiał podejrzewać.
Oczywiście odmówiłem. Nie to żebym był jakimś przeciwnikiem dragów. Wszystko jest dla ludzi, to po pierwsze. Ale tak jak z alkoholem - dragi muszą być odpowiedniej jakości a sytuacja i ludzie muszą być na poziomie. Ćpać syf z brudnego taboretu w towarzystwie tych wszy to gorsze niż picie taniego jabola z menelami pod sklepem o 6 nad ranem.
Poza tym nawet gdybym był mnie wybredny to pozostaje mój brak zaufania do Zgreda.
Tym razem jednak namawianie nie było aż tak nachalnie - widocznie w głębi serc cieszyli się że więcej dla nich, a to z pewnością cieszyło ich bardziej aniżeli tamten bimber.
Uznałem że nie jest tak źle - zaraz wkręcą się w gadke a ja w tym trajkotaniu zarzucę sobie znajomą na ramię i wyjdziemy.
Niestety, Zgred podszedł nagle do nas ponownie i ku mojemu zdziwieniu zaczął szturchać ramię naszej koleżanki.
  • Hej, Królewno. Chcesz szczura ? Dawaj, zostało bo koledzy się bali, wiesz ? Chodź, weźmiesz ich porcję to będzie ci lepiej, otrzeźwiejesz od razu.
  • Daj spokój, ona tego nie chce, to po pierwsze, a po drugie to ona nie ogarnia. Nie widzisz że zasnęła ?
Zgred jakby mnie nie widział. Trzymał jej rękę na ramieniu i nadal "królewnował". Naprawdę nie chciałem by się to skończyło na rękoczynach, ale wiedziałem że : A - same słowa na niego nie podziałają. B - jak go odepchnę od niej, nawet delikatnie, to tylko na rękoczynach się to może skończyć.
Nie żebym bał sie bójki samej w sobie. Gorzej że miałem do czynienia z pijaną i naćpaną patologiczną postacią która przegrała życie. Kto wie co takiemu strzeli do łba ? Poza tym byliśmy w siedlisku takiego bydła.
Także tak, uniknięcie rękoczynów było naprawdę wysokim priorytetem. A to że gość mnie nie lubi czułem już od momentu gdy zapytał Dżonego kto z nas robił sobie jaja z Satanisty. Nie wypicie bimbru i zapytanie go dlaczego tak mu zależy pogłębiło tylko tę naszą wzajemną niechęć.
"Nie lubi Cię bo tylko ty jesteś tu na tyle ogarnięty by robić za zawór bezpieczeństwa który nie da ponieść się tej ekipie bo wie co jest grane" - powiedziała mi moja stara, dobra paranoja.
Koleżanka rozbudziła się lekko, na tyle by wyjęczeć "nie chcę" i zgasnąć ponownie. Zgred stał nad nią i zapytał jeszcze z 5 razy "czy aby na pewno" i odpuścił dopiero gdy wyjęczała coś co od biedy można było uznać za "acha".
Myślałem że da sobie spokój, ale nie - wrócił z bimbrem i usiadł na krawędzi łóżka. Tak blisko niej że dotykał ją całym bokiem swego ciała. Odkręcił butelkę i próbował jej podsunąć ją pod samą twarz. "Napij się, dawaj". Gdy nie było odpowiedzi to próbował ją znowu szturchać - tym razem szturchanie przypominało raczej klepnięcia w tyłek.
Miarka się przebrała, objąłem ją ramieniem i odsunąłem od niego na ile się dało - tak że mój trzeźwy kumpel który siedział na drugiej krawędzi łóżka niemal z niej zleciał, ja znalazłem się na jego miejscu, a ona na moim. "Kurwa mać człowieku, sam jej przed chwilą chciałeś dać fety na otrzeźwienie a teraz chcesz ją poić bimbrem ? Nie widzisz w jakim jej stanie czy po prostu chory jesteś ?"
Typ patrzył na mnie szklistym od używek spojrzeniem. Był wkurwiony nie na żarty, widziałem że ma wielką chęć po prostu mi zajebać, ale wstrzymuje się. W zasadzie to nie wiem czemu - wydawało mi się że gość był niespełnionym samcem alfa który nagle kapnął się że niczego w życiu nie osiągnął a najlepsze lata już za nim. Tacy frustraci zawsze są skorzy do walenia w ryj. Nie wiem, może nie chciał jeszcze tracić przyjaznej maski przed resztą ekipy ?
Niemniej i tak zrobił coś godnego naćpanego niedorozwoja - złapał ją za drugie ramię ... i pociągnął w swoją stronę, dość mocno. Rozumiecie ? Jak pieprzony jaskiniowiec, chciał chyba żebyśmy siłą wyrywali sobie oniemiałą kobietę, i chyba myślał że ten który wygra w tej parodii przeciągania liny będzie miał niekwestionowane prawo wbicia w nią swego fiuta.
Dobra, nie ma co zwlekać i czekać na okazję, zrozumiałem że później może być tylko gorzej. Wstałem. Zacząłem jej pomagać wstać, ale ten pijany cwel, nadal leżąc na łóżku zaczął ciągnąć ją na ten paskudny barłóg.
"Co wy robicie ? Gdzie idziecie ? Siedźcie kurwa, no co wy ?"
Wyszarpnąłem jej rękę z jego uścisku, bez agresji ale stanowczo, jednocześnie szykując się na cios na odlew, który na szczęście nie nastąpił. Mój trzeźwy kumpel pojął w lot i stanął koło mnie. Reszta zaczęła się nam przyglądać.
"Chcecie już iść ? Szkoda ..." - powiedział Dżony Snajper. Widziałem że z jednej strony mu głupio bo rozumie w co nas wpętał, ale z drugiej nie chce przynać że ci Idioci to podludzie, przecież to tylko pijackie niegroźne żarty przeciwników systemu i norm społecznych, nieprawdaż ?
Podczas gdy kolega pomagał mi prowadzić kumpelę do drzwi, Zgred wstał i stanął zagradzając je.
"Ej to jak chcecie wypierdalać to droga wolna, ale koleżanka powinna zostać. Otrzeźwieje na spokojnie jak się prześpi i posiedzi sobie z nami"
"Nie, wydaje mi się że ona ma na dzisiaj dość wrażeń, wiesz ? Powinna iść do domu" - powiedziałem i zrobiliśmy krok w stronę drzwi.
"Nie, nie powinna" odparł spokojnie.
"Ej stary ..." - zaczął Dżony
"Zamknij mordę, nie do Ciebie mówię" - rzucił mu Zgred.
Rzuciłem okiem po towarzyszach. Wiedziałem że na Dżonego niby mogę liczyć gdyby Zgred się na mnie rzucił, ale nie pocieszało mnie to. Grubaska patrzyła na nas. Była wprost obrzydliwa, wcierała sobie resztę fety w dziąsła i chłonęła nasz widok, podniecona wiszącą w powietrzu atmosferą możliwej bójki na pięści dyszała ciężko. Satanista z rozdziabioną mordą rzucał oczami od jednej osoby do drugi. Mój nietrzeźwy kumpel zgasł i nic go już nie obchodziło. Nie widziałem tylko tego który pomagał mi trzymać dziewczyną ale widziałem że się boi a ręka mu się lekko trzesię. Cóż, nie winiłem go wcale.
"Odejdź od drzwi, ona musi wyjść"
"Ty wypierdalaj ale ją zostaw"

submitted by koops6 to JBwA_SekcjaPast [link] [comments]


RDK - Fakty Po Faktach (prod. TheBeatPlug) Metin2.pl NAJWIĘKSZE KUCIE Naszyjników Z Niebiańskich Łez NA METINIE, czyli 150 szans na +9. Cz1/2 Namir-Polot Pete Valorant, każdy chwali, nikt nie lubi - YouTube Aaleksi90 - YouTube Żabson - LAN (wersja bez brzydkich słów)  Sanndi Justin Bieber - Love Yourself ( Lycris ) Jan-rapowanie & NOCNY ft. Smolasty - Damy radę TEKST !

4 proste testy sprawdzające, czy facet na Ciebie leci ...

  1. RDK - Fakty Po Faktach (prod. TheBeatPlug)
  2. Metin2.pl NAJWIĘKSZE KUCIE Naszyjników Z Niebiańskich Łez NA METINIE, czyli 150 szans na +9. Cz1/2
  3. Namir-Polot
  4. Pete
  5. Valorant, każdy chwali, nikt nie lubi - YouTube
  6. Aaleksi90 - YouTube
  7. Żabson - LAN (wersja bez brzydkich słów) Sanndi
  8. Justin Bieber - Love Yourself ( Lycris )
  9. Jan-rapowanie & NOCNY ft. Smolasty - Damy radę TEKST !
  10. [APH] Jestem sam, czyli nietuzinkowe wyznania Felka.

Ludzie nie lubią, jeżeli masz skille, tym bardziej jeżeli wielu je lubi Dlatego nie lubię ludzi, którzy tak lubią się czubić Kupiłem ten bit ze Stanów Uuuuufff wreszcie udało mi się dodać!! Wierzcie mi, że YT mnie chyba nie lubi.. :D No ale mniejsza z tym, ważne że jest!! Olaaa to especialy for you!! :D Cierpię na deficyt piosenek!! Jak ... Ja tego nie robię, ja tego nie lubię ... Za te wersy mnie ktoś tez z nie lubi ... Ten tekst jest gruby, jak dupa twojej dupy Nie wiem gdzie jest 2Pac i inne twoje duchy Sam już nie wiem gdzie jestem i czy ja to ja na pewno, ... Nie lubi o nich mówić, bo wie, że sam je zabił, i choć próbuje z całych sił, nie potrafi tego naprawić. Krwawi, ale wierzy, że ... Wiadomo na Metinie wyświetleń wielkich nie zrobię, kasy też, ale po prostu lubię mieć ten mały fejm, tą widownie. A co do kasy to fajnie jakby się kiedykolwiek zwróciła chociaż połowa ... Ja ją znam ona zna mnie też Lubi być obracana I w obiegu latać gdzieś Nie lubię takich wiesz One lubią cash x2 1.Wybierając Ciebie nie wiem czy byłbym tego wyboru pewien Nie zależy, ale ty wciąż do mnie wydzwaniasz ... moja mama cię nie lubi, a ona lubi wszystkich I nie lubię przyznawać, że się myliłem, ... co się dzieje. Ale teraz wiem, lepiej śpi mi ... Hej, miłego słuchania i śpiewania :) jak komuś się chce to zostawcie suba. Pozdro wiem ze mam jakis talent nie wiem czy sie uda wszystko robie to co lubie to moj rap to moja rzeczywistosc i ... Nie wiem. Prawdopodobnie nie, jest Was tutaj całkiem sporo. ... Gdy pytasz kogoś „Czy mnie lubisz?” stawiasz go w bardzo niezręcznej sytuacji. ... Najbardziej lubię Brigitte i Reinhardta ... Ale to już przeszłość ... Bo wiem, że rozumie mnie Dlatego nie lubię, Gdy go nie ba, bo ... Totalnie szczęśliwy jestem Ale tak jakby ja Wkurzam go W kółko i już sam nie wiem Czy on lubi ...